Przejdź do głównej zawartości

36 postów z tagiem "teatr"

o teatrze i sztukach

Wyświetl wszystkie tagi

Wstąp do Walhalli

· 5 min aby przeczytać

źródło: https://www.facebook.com/photo?fbid=740920428036862&set=pcb.740924521369786

gdy świat się wali. Ja wczoraj wstąpiłem. Nie żałuję. Tym bardziej, że świat chyba rzeczywiście się wali.

Jakiś czas temu dzwoniłem do Teatru w Legnicy, bo chciałem bardzo kupić bilety na spektakl, których nie dało się kupić w internetach. Bilety udało się kupić, ale wspominam tę rozmowę, bo padło tam bardzo ważne zdanie: 
— wie pan, my teraz szykujemy wodewil proszę pana, duża rzecz. — brzmiało zdanie. 
— Wodewil — pomyślałem — duża rzecz. 
Ta rozmowa w tej historii nie wnosi nic ponad informację, że wiedziałem, że będzie wodewil, jeszcze zanim się na afiszach pojawił. Tak tylko zaznaczam, żeby było jasne.

o Bulbulezarze miałem nie pisać

· 2 min aby przeczytać

zdjęcie z oficjalnej strony teatru

Bo to nienowa rzecz i pewnie kto miał widzieć to widział (prócz mnie), ale tak mnie niesamowicie urzekł dzisiejszy spektakl, że kilka słów mu poświęcę.

Żeby nie było to spektakl jest w zasadzie dla dzieci, ale że ja mam akurat dziecko w takim wieku, to sobie na legalu wchodzę na takie spektakle.

Nieznany Bezimienny u Gryphiusa

· 3 min aby przeczytać

źródło: https://plasterlodzki.pl/bezimienny\-nieznany\-w\-teatrze\-pinokio/

Krótko dzisiaj i na gorąco, bo weekend i maj i piwo i grille, a nie tam teatry jakieś. No ale w teatrze jednak byłem. W Głogowie w dodatku. Lubię, kiedy nie muszę daleko jechać na dobrą sztukę. A sztuka była dobra oj dobra. Odwiedził nas Teatr Pinokio z Łodzi, wraz ze swoim spektaklem Bezimienny / Nieznany. Spektakl grany bardzo kameralnie i mówiąc kameralnie, mam na myśli bardziej kameralnie niż u Modrzejewskiej na strychu. Widownia została wydzielona z głogowskiej sceny, a ta sama już do największych nie należy.

Niespodziewani goście w cyrku Elsynor

· 3 min aby przeczytać

fot. Karol Budrewicz. Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony spektaklu

Dzisiaj krótko o tym, jak jeden szczegół, niezwiązany ze sztuką per se, potrafi zdeterminować postrzeganie spektaklu teatralnego. Z zastrzeżeniem jednakże, że nie chcę generalizować, o może to tylko ja tak mam. Puenta na końcu (jak zwykle i bez tldr;).

Przedstawili mi tatę w Zielonej Górze

· 4 min aby przeczytać

Jakiś czas mnie tu nie było, bo w ogóle mam wątpliwości co tego bloga. Chociaż może tu nie o nie idzie o to, co wobec niego mam, ale bardziej czego nie mam. A nie mam w sumie chęci ani czasu. I to nie jest tak, że doznaję jakoś mniej, tylko jakoś się tym podzielić nie mam czasu. A i Wy, rzesze fanów, miliony internautów, nie piszecie jak kiedyś, nie namawiacie, nie zrzucacie się na patronajtach…

No ale nadarzyła się okazja, co zawsze warto, bo premiera w jednym z teatrów w zasięgu to zawsze warto. Tym bardziej że premiera wygrała z inną ważną dla mnie imprezą, czyli Wyjściem, na którym w tym roku nie byłem, za co Wyjście niniejszym przepraszam. Ale do premiery.

Lubuskie Gusła!

· 2 min aby przeczytać

Byłem w końcu na Gusłach. W Lubuskim teatrze na dużej scenie w drugim, czyli pierwszym rzędzie. Gusła miały premierę w styczniu zeszłego roku i jakoś przez tak przez rok albo mi coś wypadało, albo Lubuskiemu. Nie mogliśmy się jakoś zgrać czasowo. No ale dotarłem, no i nie żałuję, jest się czym pozachwycać.

Drakula w Lubuskim

· 3 min aby przeczytać

zdjęcie pochodzi z profilu FB Teatru Lubuskiego

Mam jeszcze cały czas możliwość legalnie i bez cringe’u chodzić do teatru na spektakle dla dzieci. Możliwość ma prawie osiem lat i teatr również bardzo lubi dlatego też, kiedy zasięgu teatralnym, pojawia się jakiś spektakl dla dzieci, to korzystamy.

Męki historyczne arystokracji polskiej

· 4 min aby przeczytać

zdjęcie popadianek pochodzi z oficjalnego profilu teatru

To już drugi raz w dość niedługim czasie (2 lata), kiedy polska szlachta jest mordowana na legnickiej scenie. Nie, żeby jakoś mnie to szczególnie smuciło, wręcz przeciwnie, oglądam to z niesłychaną przyjemnością.

Teatr Tutejszy, wino z majoków i język białoruski

· 2 min aby przeczytać

zdjęcie pochodzi z profilu Facebookowego teatru im. Modrzejewskiej

Ray Bradbury to autor, dzięki któremu wiem, w jakiej temperaturze palą się książki. Trochę przypadkiem poznałem zupełnie innego Bradburego, w zupełnie innym języku, który też słyszałem na żywo pierwszy raz w życiu.

Trochę przypadkiem, bo nie do końca planowałem wyjazd do Legnicy, ale w oczekiwaniu na monodram Joanny Gonschorek we fułaje, otrzymałem byłem zaproszenia na finał białoruskiej rezydencji u Modrzejewskiej. No to pojechałem.

Telewizory i smutna historia

· 3 min aby przeczytać

Ja naprawdę myślałem, że to będzie spektakl o pogodzie. Zapowiada się piękny dzień, mówi do mnie afisz. Na scenie ściana telewizorów. Wszystko wskazuje na to, że będzie o pogodzie. Bohaterka zaczyna od tego, że wzięła wolny dzień. Przecież to aż krzyczy, że będzie o pogodzie.