Sukienki z Kanady
Byłem wczoraj na chwilę w latach osiemdziesiątych. Straszne to czasy były.
Na wycieczkę do swoich wspomnień zabrał mnie Maciej Archon Michalski.
Ale po kolei.
o teatrze i sztukach
Wyświetl wszystkie tagiByłem wczoraj na chwilę w latach osiemdziesiątych. Straszne to czasy były.
Na wycieczkę do swoich wspomnień zabrał mnie Maciej Archon Michalski.
Ale po kolei.
W teatrze byłem i chciałem się podzielić doznaniami, ale to tydzień temu było i jakoś tak zleciało. W ogóle to się zastanawiałem, czy powinienem pisać o teatrze. Przy całej tej chujowej wojnie może powinienem pisać o wojnie. Ale akurat na wojnie znam się jeszcze mniej niż na teatrze. W ostatnim Tygodniku Kulturalnym usłyszałem też kilka argumentów za tym, żeby jednak mówić o sztuce nawet w czasie wojny.
źródło: http://teatr.zgora.pl/project/to-wiem-na-pewno/
Dużo ostatnio o teatrze. Bo i dużo w teatrze się dzieje. Takie czasy, wybiegamy trochę jak z wiadrem nałapać deszczówki, bo na horyzoncie czai się susza. Ale nie po to wróciłem do blogowania, żeby marudzić. No, więc byłem na premierze znowu. W Zielonej Górze, ale trochę w Jeleniej.
O teatrze w Jeleniej Górze słyszałem dużo dobrego swego czasu. Moja wieś ma zresztą pewne teatralne powiązania z Jelenią. Do samej Jeleniej Góry mam też duży sentyment. Tyle, że trochę za daleko mam żeby wyskoczyć na wieczór do teatru i z powrotem. No, ale jak to mówią, góra z górą się nie zejdzie, ale teatr z teatrem owszem. Jelenia z Zieloną zrobiły spektakl wspólnie i właśnie na Zielonogórską premierę dotarłem.

Pełen premier i doznań październik miał swoje apogeum w ten weekend. O filmie już pisałem, ale w teatrze jeszcze byłem. Tym samym co w zeszłym tygodniu ale na innej premierze. Rosyjski dramat współczesny jednak jest mi bliższy niż romantyczny dramat polski. Oh!
grafika zaczerpnięta z profilu Teatru Lubuskiego na Facebooku
Dawno nie było nic o doznawaniu. Co nie oznacza, jakobym nie doznawał. Dawno nie było też nic o wodzie sodowej oraz gąsce Balbince. To ja przepraszam…
No ale w teatrze byłem. Na premierze. Polecam.
Teatr polecam. Premiera mniej.
No, ale byłem w tym teatrze. Teatr Lubuski w Zielonej Górze wystawił Kordiana. Jako, że szczerze nienawidzę polskiego dramatu romantycznego to pojechałem. Zabraliśmy też dzieci, co mają mieć lepiej.