Wreszcie jakieś RPG
Wszystko zaczyna się od tego, że Grześkowi coś wypadło, a Błażeja bolą plecy. Oba problemy są oczywiście w naszym wieku zupełnie normalne i oczywiste. Nie zmienia to jednak faktu, że nasze granie z różnych względów pozostaje często w fazie życzenia. Właśnie, bo o giereczkach będę pisał, bo ostatnio to tylko o teatrze, a ten blog w zasadzie kiedyś był o giereczkach głównie – a przynajmniej mogę tak udawać. Archiwum przepadło, nikt mi niczego nie udowodni.
No więc w teatrze też byłem, ale chyba nie aż tak, żeby zaraz się rozpisywać. Za to w końcu udało nam się spotkać i pograć w jakieś erpegi. Niestety nie do końca takie, jak chcieliśmy, z przyczyn niezależnych – takich jak wypadanie na przykład.
No i zanim przejdę dalej, to mam parę pytań:
Zdarzyło Wam się prowadzić jedną przygodę przez rok? Macie problem, żeby się umówić, a jak już się umówicie, to zawsze coś wypadnie w ostatniej chwili? A może zaczęliście sesję z pięcioma graczami i teraz jest problem, żeby ich zebrać i dokończyć?
Jeżeli tak, to jesteście w odpowiednim wieku, żeby czytać dalej.
Otóż specjalnie na potrzeby takich i podobnych sytuacji zacząłem opracowywać szybki i zgrabny system z settingiem do erpegowych jednostrzałówek. Nazwa robocza „Znowu”, ale jestem otwarty na propozycje.
Ogólne założenia:
- Bardzo prosta i szybka mechanika
- Nie zależy mi na specjalnym odwzorowywaniu świata i jego statystyk
- Szybkie tworzenie postaci
- Prosty setting, jednocześnie otwarty na wiele pomysłów
- Przygoda musi się zakończyć podczas jednego spotkania
Udało mi się już poprowadzić pierwszą przygodę i pewnie niebawem wrzucę pierwsze elementy mechaniki – pewnie gdzieś tu na stronę.
Mam też gotową odpowiedź na pytanie: nie lepiej poszukać czegoś gotowego? Otóż szybciej to napiszę, niż znajdę. To będzie bardzo krótka rzecz. Dlatego tkwijcie w czekaniu, ale nie za długo.