Wreszcie jakieś RPG
· 2 min aby przeczytać
Wszystko zaczyna się od tego, że Grześkowi coś wypadło, a Błażeja bolą plecy. Oba problemy są oczywiście w naszym wieku zupełnie normalne i oczywiste. Nie zmienia to jednak faktu, że nasze granie z różnych względów pozostaje często w fazie życzenia. Właśnie, bo o giereczkach będę pisał, bo ostatnio to tylko o teatrze, a ten blog w zasadzie kiedyś był o giereczkach głównie – a przynajmniej mogę tak udawać. Archiwum przepadło, nikt mi niczego nie udowodni.