Przejdź do głównej zawartości

Dwa seriale o jaźni

· 3 min aby przeczytać

[https://www.imdb.com/title/tt11280740/mediaviewer/rm2983139585/]

Dwa seriale widziałem. Oba zasługują na oddzielne relacje, ale cóż, oba widziałem w podobnym czasie i ośmielę się powiedzieć, że oba biegają wokół jednego tematu. Ale też oba dotykają go w zupełnie inny sposób, stawiają w innym świetle i dotyczą innych jego aspektów. Czyli jednym zdaniem, są takie same, ale inne.

Rozdzielenie

Ten tytuł dostał kategorię thirller, czyli że dreszczowiec. Chyba nie do końca trafną. Nie straszy aż tak bardzo, że dreszcze (i akurat stanął mi przed oczami Marek Kondrat śpiewający Avanti popolo). Dreszcze są i owszem, ale takie bardziej z ekscytacji i odkrywania tajemnicy.

Sukienki z Kanady

· 3 min aby przeczytać

źródło

Byłem wczoraj na chwilę w latach osiemdziesiątych. Straszne to czasy były.

Na wycieczkę do swoich wspomnień zabrał mnie Maciej Archon Michalski.

Ale po kolei.

Sztuka w Lubuskim

· 3 min aby przeczytać

źródło zdjęcia

W teatrze byłem i chciałem się podzielić doznaniami, ale to tydzień temu było i jakoś tak zleciało. W ogóle to się zastanawiałem, czy powinienem pisać o teatrze. Przy całej tej chujowej wojnie może powinienem pisać o wojnie. Ale akurat na wojnie znam się jeszcze mniej niż na teatrze. W ostatnim Tygodniku Kulturalnym usłyszałem też kilka argumentów za tym, żeby jednak mówić o sztuce nawet w czasie wojny.

Po chórze je poznacie

· 2 min aby przeczytać

kadr z filmu ‘Jak najdalej stąd’

Czasy się zmieniają. Zmienia się prawo, kontekst, władcy, poddani, bogowie. Pojawiają się telefony komórkowe i samoloty. Tylko Antygona ma zawsze tak samo przesrane. Może nawet mieć na imię Ola, niczego to nie zmienia. Antygona zawsze zostaje sama z problemem zwłok, w obliczu wyboru między dżumą a cholerą. Z mocno przerośniętymi wymaganiami, którym nigdy nie będzie w stanie podołać. Bo Antygona jest z założenia postacią tragiczną. Łatwo poznać po greckim chórze.

Plasterek morza

· 3 min aby przeczytać

screen z gry o wodoroście

Przeszedłem grę. Ciężko bywało momentami, ale się udało. Lubicie point’n’clicki. Ja bardzo, szczególnie te mające pewnie niedopowiedzenia fabularne, te z trudnymi zagadkami, i te z tajemniczym a czasem mrocznym klimatem.

Najpopularniejsi twórcy, ostatnimi czasy w tej branży to Robin Ras (ten od Rusty Lake) oraz Jakub Dvorský (studio Amanita, czyli Machinarium i Samorosty). No i jest jeszcze twórca, którego mam wrażenie nie doceniamy w Polsce, natomiast jest bardzo popularny za granicą. Może dlatego, że jest z naszego pięknego kraju. Mateusz Skutnik, bo o nim mowa, jest autorem komiksów i robi gry. Bardzo dobre gry. Komiksy zresztą też.

Gęste emocje w Lubuskim z Jeleniej

· 5 min aby przeczytać

źródło: http://teatr.zgora.pl/project/to-wiem-na-pewno/

Dużo ostatnio o teatrze. Bo i dużo w teatrze się dzieje. Takie czasy, wybiegamy trochę jak z wiadrem nałapać deszczówki, bo na horyzoncie czai się susza. Ale nie po to wróciłem do blogowania, żeby marudzić. No, więc byłem na premierze znowu. W Zielonej Górze, ale trochę w Jeleniej.

O teatrze w Jeleniej Górze słyszałem dużo dobrego swego czasu. Moja wieś ma zresztą pewne teatralne powiązania z Jelenią. Do samej Jeleniej Góry mam też duży sentyment. Tyle, że trochę za daleko mam żeby wyskoczyć na wieczór do teatru i z powrotem. No, ale jak to mówią, góra z górą się nie zejdzie, ale teatr z teatrem owszem. Jelenia z Zieloną zrobiły spektakl wspólnie i właśnie na Zielonogórską premierę dotarłem.

Marzenie Nataszy

· 2 min aby przeczytać

Pełen premier i doznań październik miał swoje apogeum w ten weekend. O filmie już pisałem, ale w teatrze jeszcze byłem. Tym samym co w zeszłym tygodniu ale na innej premierze. Rosyjski dramat współczesny jednak jest mi bliższy niż romantyczny dramat polski. Oh!

Święto nerdów

· 2 min aby przeczytać

zdjęcie z internetów, bez Tuffira

Dużo będzie pisane w najbliższych dniach. Będą głosy uwielbienia, będą też nienawiści. Nazwisko Atrydów będzie odmieniane przez przypadki częściej niż po zbrodni Klitajmestry. Szczególnie głośno będzie we wszystkich mediach nerdowych. Nowa ekranizacja Diuny będzie rozpalać nerdowe emocje. Bo Diuna w świecie nerdów jest cholernie ważna. Jest na wyższym poziomie ważności niż książka o tym, że trzeba wrzucić obrączkę do wulkanu. Jest ważna podobnie jak pytanie czy androidy marzą o elektrycznych owcach. Jest ważna jak pytanie ile jest sześć razy siedem. A każda ekranizacja tak ważnej pozycji będzie budziła mnóstwo emocji. Obudziła tez moje. A ja jestem zachwycony.

Kordian

· 3 min aby przeczytać

grafika zaczerpnięta z profilu Teatru Lubuskiego na Facebooku

Dawno nie było nic o doznawaniu. Co nie oznacza, jakobym nie doznawał. Dawno nie było też nic o wodzie sodowej oraz gąsce Balbince. To ja przepraszam…

No ale w teatrze byłem. Na premierze. Polecam.

Teatr polecam. Premiera mniej.

No, ale byłem w tym teatrze. Teatr Lubuski w Zielonej Górze wystawił Kordiana. Jako, że szczerze nienawidzę polskiego dramatu romantycznego to pojechałem. Zabraliśmy też dzieci, co mają mieć lepiej.

Wake me up…

· 1 min aby przeczytać

przyniósł pan listonosz, zamiast karty do głosowania

W poniedziałek przyszła do mnie płyta. Sama nie przyszła, przyniósł ją pan listonosz. Spodziewałem się, ale jednak taki lęk trochę. Co to? Wezwanie do wojska? Karta do głosowania? Kwitek z pralni? A tu nie. Tu płyta zespołu. Ostatni raz ten zespół wydał płytę w 2013. To już siedem lat minęło. Pamiętam jak dziś.