Händel z Bachem u Gryphiusa
Zdjęcie pochodzi z oficjalnego profilu FB
No więc, chodzi głównie o to, że nie jest to jakaś szczególna dla tych akurat muzyków sytuacja. Taka kolacja wyglądałaby podobnie, gdyby miał się spotkać Beckett z Joyce'm czy Picasso z Rembrandtem. Jest to pewna uniwersalna historia, która zdarza się w różnych konfiguracja, ale zawsze będzie przebiegać podobnie.
kadr z serialu
zdjęcie
bardzo stary obrazek
Mówi jeden z bohaterów. Wcześniej jeszcze wyraża dezaprobatę dla wszechotaczających bloków, ale zaraz potem mówi, że w domu wieś. A wiadomo, że wsi spokojna, wsi wesoła…
Jest taka akcja, żeby pisać listy. Albo żeby się spotkać w teatrze na kawie, bo teatr nieczynny. Do odwołania. Siedzą tylko aktorzy i pracownicy i dyrektor też czasem i pełnią dyżury. Żeby rozmawiać, żeby listy pisać, bo jeszcze mają nadzieję na jakieś sensowne rozwiązanie. Bo jeszcze jest w nich jakaś wola, żeby ten teatr istniał. Bo to czego brakuje po drugiej stronie, to moim zdaniem dobra wola, żeby tę sprawę rozwiązać. Bo ona nie jest jakaś prawniczo administracyjnie trudna i skomplikowana, jak się próbują odpowiedzialne strony tłumaczyć. Wszystko da się rozwiązać tylko trochę tej woli trzeba.
źródło:
zdjęcie z 