12-04-2001 (29 niezgody, 3167 re)
bo to właściwie niemożliwe. tak dokładnie. niemożliwe. nie może istnieć jedna! nie ma co się spierać bo ja mam! a ostatnimi czasy mam zdecydowanie częściej niźli moi! och! oczywiście twierdzenie w jakiś sposób tam podważa! nie byle co podważa bo sam absolut! i naprawdę jeśli ktoś pomyślał teraz o wódce to jest banalny! jestem banalny! zawsze myślę! ale wracając. nie może być jedna. nic nie występuje w przyrodzie pojedynczo!!! więc! albo jest nieskończenie wiele równoważnych prawd! albo nie ma jej wcale! a kto myśli inaczej ten jest inny! należy zrewidować jeszcze. ale sądzę że rewizja nie przyniesie. zresztą nawet! wszystkim da się pokierować i od woli zależy przyniesienie! zaiste! jeśli kto umysł zamknięty posiada, zawsze zaprzeczyć musiał będzie dowodom nawet największym! ale nie mnie to interesować musi. jego też nie. a w ogóle! jak jest? czytacie! wiem mówicie. i tu błąd czasem nadinterpretacja! wina? nie! egoizm każe szukać koneksji. to nie wada jeśli się panuje. oglądałem wczoraj o słoniach i lwach i stasiu tarkowskim. potem spotkałem mentora swego. och!
10-04-2001 (27 niezgody, 3167 re)
film o dużych i złych małpach. czy ktoś stara się mnie obrazić? chyba tak. zresztą wszystkich. ale dlaczego nie widzą? banały. tak banały. wszystko jest banalne i albo zdamy sobie z tego sprawę albo nie. i cóż? zauważacie? nie, nie pokażę. bo to banalne. co? ha! raz dwa trzy cztery pięć sześć siedem osiem dziewięć dziesięć. czy jestem? tak wystarczy napisać numerki. jeśli nikt nie zrozumie to! cudownie! rahn artysta och! och! prawie orgazm! apoteoza. napis na murze: głupi ślepcy bawcie się i upajajcie... ha! głupi ślepcy. banalne! już miliony haseł. slogany! banalne każdy mówi o sloganach. banalne! wszystko da się tak podważyć! wstęga mobiusa! banalne!
09-04-2001 (26 niezgody, 3167 re)
to nie tak... w ogóle całkiem inaczej. tylko dlaczego? już mówiłem to nie ja jestem nienormalny. a może ja. czy to ma jakieś znaczenie? czy wszystko musi polegać na docieraniu do absolutu? na apoteozie doznań? bez sensu. ale czy ważnym jest sam sens czy ważniejszą droga jest, którą przebyć trzeba podczas jego poszukiwania. na to pytanie józef p. nie odpowie we wtorek najbliższy ani żaden inny. a józef p. staje się. a ja rozpocząłem pracę nad nowym cyklem który będzie nosił nazwę: 'oto stał się józef p.'. pracuję cały czas pracuję nad sobą, czasem jednak ciężko zrozumieć? co jest pomocą jeszcze a co przeszkodą li tylko. koneksje, wpływy, wpływy koneksje. głupie, po prosu! nic więcej reakcje wywoływane. głupie. i ja jestem głupi, wszyscy jesteśmy! więc będziemy zachowywać się głupio? ech... przerwa, reinstall, już nie pamiętam, miałem, straciłem zgubiłem, odeszło nie ma bezpowrotnie! nieważne widać być musiało. i tak należy, lecz nie pytaj jak nie należy. może wiem ale nie pytaj. koniec, później, spokój. nie eksperymentujcie! ja przedstawię wyniki... kiedyś
03-04-2001 (20 niezgody, 3167 re)
och! a takoż było więc może wyjaśni? postanowiłem dziś, że zostanę. już nawet ćwiczę śmiech odpowiedni. ha haha ha hahaha ha ha ha ha! och! radosny, o hail eris, kupiłem w sobotę książke w końcu. principia discordia jej tytuł. polowałem na nią jakieś pół roku! och! gość w sklepie jego słowa: my dyskordianie musimy się trzymać razem! och! wszędzie, dużo szybko! bardziej? mniej niedopowiedzeń! ech... sieg hail krab! henryk kwiatek przyjaźnił sie z gościem ze świętego obrazu! tak powiedział marcin, czasem mu wierzę a czasem nie! och! hail eris all hail discordia 5! od jutra zacznę datować apoteozę wedle kalendarza dyskordianskiego ha!
29-03-2001 (15 niezgody, 3167 re)
och! te poeta może nauczyłbyś się języka polskiego. a wydawałoby się taki oczytany facet! nie to nie o mnie. a o kim? krótko. ha! albo byłem jak me imię albo jeszcze nie! zobaczymy.... może się wszystko rozwiąże na razie ważne są doznania. czy ktoś w ogóle rozumie i potrafi zinterpretować moja apoteozę? jeśli nie! ha! w takim razie moja autoapoteoza was przerasta? nie!!! nie! nie! nie! nie! jesteście kurwa leniwi, oglądacie bigbrodery i myśleć wam się nie chce to co piszę jest proste! to nie ja jestem nienormalny to cała reszta świata. aha na marginesie chyba pokochałem! ech... amerykańskie bezmózgie świnie, smacznego wieprzmaca na randkach! ha! ha! ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha. toczę się! jeśli właśnie kogoś obraziłem to właśnie takie były moje plany!









