zapis toku kreacji,,
14-03-2001 22:24 (73 chaosu, 3167 re)
och! wybacz, dlaczegóż dobrego humoru miałbym nie mieć? jutro do warszawy odjeżdżam, sztuka prawie skończona och! więc o cóż chodzić może? któż to może wiedzieć. zaiste to uczucie czyni mnie innym kimś. goni mnie wszędzie i sen spędza z oczu, bo o cóż może chodzić? testy nic nie wykazały, to znaczy wykazały tylko uczucie a nie jego źródło! ha! nie będzie mnie dni kilka bo zaiste do stolicy jadę a potem do szkoły akurat w patryka imieniny! cudownie! och! eris daj ażeby! i wznieś aż do! napisałem ostatnio parę tekstów leżą jeszcze i nabierają mocy jak nabiorą to umieszcze. och!
12-03-2001 08:22 (71 chaosu, 3167 re)
słabość powoli opuszcza me ciało. ale robi to bez entuzjazmu jakowegoś. w sobotę na koncercie byłem jorgo skolias i bronek duży, koncert ten zmniejszył żałość moją brakiem uczestnictwa w czasie yassu spowodowaną. a potem była noc. zdecydowanie krótko noc ta jawiła się w nas, gdyż o ósmej godzinie rano oddałem się morfeuszowi dopiero. błażęj wyszedł chwilę przed ósmą! och wódka o świcie to jest bardzo miłe doświadczenie. wschód słońca sobie obserwowaliśmy. niedzielę całą prawie w łóżku spędziłem. odpocząć musiałem gdyż straszliwie słaby byłem a i dziś jeszcze mnie ta słabość trzyma trochę. sen zaiste piękny miałem. zabawny właściwie a nie piękny śniło mi się, iż pijany jestem i demon jakowyś mi się objawił. i śmiać się z niego okrutnie zacząłem. a on rzecze mi, iż dusza moja do niego należy. ubawił mnie setnie i rzekłem mu, że z pijackimi wizjami nie rozmawiam. ten obrazić się chyba musiał, rzekł tylko, iż jeszcze będę kiedyś prosił żebym przyszedł a on nie zechce wtedy. och! może nawet w jakowyś sennik zajrzę. za kilka dni do warszawy jadę, obejrzymy sobie to miasto co jest jartrzydzieścitrzyes tak znienawidził.
10-03-2001 10:40 (69 chaosu, 3167 re)
zaiste ja rzeczę wam, a prawdę jedynie wam rzeczę to miasto umierać musi a ja stać będę i spoglądać prawdziwie na tę agonię. i obserwować śmierć jego. zdarzają się rzeczy niespotykane i to w przekonaniu mnie utrzymuje, iż śmierć miasta już bliska. nie pojechałem na koncert dziś niestety. nie znalazłem nikogo kto chciałby i mógłby ze mną jechać. dziewczę zdaje się w błąd wprowadziłem i prostować to będę. zaiste piękna jest ironii miecz kiedy posługuje się nią osoba władna w tej broni. dziś jeszcze koncert jazzowy w mym mieście odbywać się będzie. nie opuszczę aktu zrywu z agonii miasta tego i spoglądał na nie będę podczas koncertu dzisiejszego. i zaiste realnie ludzie myśleć musicie! realnie! i nie będzie czegoś z niczego i nie będzie sztuki bez odbiorcy! tako ja wam rzeczę i trzymać się tego póki co będę
08-03-2001 23:27 (67 chaosu, 3167 re)
pięknym jawi mi się singiel grupy kobiety, którego właśnie słucham. och! zdarzać się zaczęło, że ktoś rozpracowuje pozę moją, nad którą tak misternie pracowałem. a może zaiste wszyscy dokoła już wiedzą tylko mnie nie omieszkali nie zawiadomić. och! to na paranoję zakrawa powoli. ha! nie wiem cóż zaczyna dziać się ze mną. nie wyciągam nauk żadnych z doświadczeń, chyba znowu przez kotary zaciągnięte zaczyna coś przelatywać. och! gdybyż zdarzyć się mogło iż w pełni kontrolować mógłbym przepuszczalność tychże. czyż najszczęśliwszym człowiekiem nie byłbym? zaprawdę rację miał emilius w wielu sprawach...
06-03-2001 22:30 (65 chaosu, 3167 re)
nie wiem co jest w tej piosence. słucham jej już drugi dzień i cały dzień chodzę i nucę ją. piękna jest po prostu. najciekawszym zaś jawi się to, iż melodia to tekstu pasować tu nie może. jak zielona wiosna jawi się czar jaki roztacza ona wokół. a słowa... zaiste. och! dziś znalazłem i czytam sobie zen dyskordiańskie czyli chaoizm. coś pięknego. ale czyż to co stworzyła wielka eris, niechaj chwała jej rozbrzmiewa, może być insze? zarzucić mi ktoś może, iż nie eris to stworzyła a inszy całkiem ktoś. och! ale to eris go natchnęła a kto nie wierzy niech pocałuje w dupę henryka bo inaczej ten na kwaśne jabłko stłucze go! czuję się jakbym coś czuć zaczynał och! to byłoby bardzo głupie w sytuacji zaistniałej, może kogoś zawiodę lecz są granice mego ekshibicjonizmu i nie w głowie mi nawet rzec o kogo chodzi ha!


