zapis toku kreacji,,

14-01-2010 22:28 (14 chaosu, 3176 re)

PastelGames

Ostatnio, w ramach powrotów do przeszłości, żeby zobaczyć co nowego słychać, wyguglałem sobie niejakiego Skutnika Mateusza. Pamiętam jego produkcje z wcześniejszych czasów, kiedy zagrywałem się Submachinem czy też Cover Frontem. Trafiłem na jego stronę czyli pastelgames.com. I cóż widzę. Otóż projekt nie zdechł (jak większość moich i tudzież znajomych) ale rozwija się i przybywa kolejnych Submachine'ów, Cover Frontów i zupełnie nowych produkcji. Dla fanów point'n'click i róż nych innych escapów - Pastel Games jest pozycją obowiązkową. I jakaś taka duma mnie rozpiera że Skutnik to takie polskie nazwisko. Szczególnie, że piszę to wszystko siedząc po raz kolejny w Nadrenii Północnej Westfalii gdzie jak wiadomo wszystko jest inne. Cóż.

 

zobacz/napisz komentarze:

05-01-2010 14:21 (5 chaosu, 3176 re)

Nadrabianie zaległości
Czas świąt i nowego roku to nadrabianie zaległości w różnych dziedzinach. Mi udało się nadrobić część w dziedzinie "kino Polskie dni ostatnich". Pokrótce:
Dom zły
Da się obejrzeć ale w sumie ciężki, nudny, oczywisty. Żadnej zagadki i tajemniczości jak sugerowały zajawki.
Wojna Polsko-Ruska...
Tragedia. Kompletnie nieudane przeniesienie Masłowskiej na ekran. Dno kompletne. Onanizm Masłowskiej w filmie straszliwy. I w ogóle całość jakby wszyscy mówili popatrzcie na nas w jakim wielkim, wolnym, cudownym gramy filmie.
Galerianki
Ładny obraz ale w fabuła trochę powiela podobne filmy. Trochę nowsza wersja "Cześć Tereska" a nawet poniekąd "Panna nikt".
Rewers
Ładny! Polecam obejrzeć. Prosta historyjka o Ubeku i niewinnej Sabince opowiedziana z humorem i w końcu bez martyrologii. Dobrze zagrane. Obawiam się jednak, że tematyka mało oskarowa.

Tyle o Kinie. Z reszty zaległości to powoli trzeba wracać do spraw niedokończonych. Również w kwestii a,, i samego Stricte.CMSa. Trzeb się do roboty wziąć po prostu.
Na zakończenie mój nowy widok z mojego nowego okna. Och!

 

zobacz/napisz komentarze:

06-11-2009 12:29 (18 pokłosia, 3175 re)

Głos niejako prawie po latach
Zdarzyło się tak jakoś, że brakło mi czasu/weny/chęci* żeby cokolwiek bądź napisać. Oczywiście wpis dzisiejszy nie świadczy w żadne sposób, że znalazłem jedną z trzech wymienionych rzeczy. Świadczy o tym li tylko, iż zmusiłem się w końcu do tego ażeby coś nowego pojawiło się tutaj.

Jest tak że zaczynam powoli wyrabiać się z robotą na tyle, że kogę coś skrobnąć. Ha! powoli kończymy uruchamianie plantacji. Systemy działają (lub nie), plantacja produkuje (lub nie) i tak jakoś wszystko zaczyna się ciągnąć powoli.

Z rzeczy zupełnie innych przyszło mi do głowy dziś, że wypadałoby jakiś wiersz napisać. I tak sobie pomyślałem, że najlepszym tematem na wiersz jest oczywiście dupa. A jak już pomyślałem o dupach to mi się zaraz jakoś poezji odechciało... No cóż będzie musiał poczekać.

*Niepotrzebnie skreślić

 

zobacz/napisz komentarze:

04-07-2009 20:27 (39 zamętu, 3175 re)

Czas urlopu
Ech... no i kończy się urlop, leżenie na plaży i picie drinków z takimi malutkimi parasoleczkami. Teraz czas powrotu na plantację a w dodatku w poniedziałek znowu do Nadrenii Północnej Westfalii, czyli do Zentrali.
Dodatkowo na plantacji przyjdą teraz cięższe czasy bo w końcu uruchamiamy nową - docelową dla mnie plantację i dopóki nie zaczniemy tam denek od torcików tłuc, to roboty pewnie kupa.
Z ciekawostek wakacyjnych to mi w dniu powrotu w samym jeszcze Pobierowie pasek od alternatora strzelił, chyba jako taki element tymczasowości. Ot taka eschatologia paska od alternatora.
A poza tym prysły moje złudzenia co do S3. Ona tylko do Zielonej Góry wygląda w miarę i kawałek za Szczecinem. Reszta niewiele się różni od wiejskiej drogi.
BCR aktualnie leży na Maratonie i pije drinki z takimi malutkimi parasoleczkami. Ciekawe co powiedzą po powrocie. Udało mi się chyba też skutecznie zrazić do siebie E. Cóż bywa i tak. Nie zawsze da się wszystko i czasem trzeba jak ten młynarz z opolskiego przysłowia.

 

zobacz/napisz komentarze:

19-06-2009 08:56 (24 zamętu, 3175 re)

Gwiazdy internetu
W zamierzony lub niezamierzony sposób, czasem w moim Internecie, pojawiają się gwiazdy przeróżne. Oczywiście są to najczęściej gwiazdy jednego sezonu, ale mają swoje 5 minut w internecie. A wybór tychże gwiazd jest dość losowy, a to Milenka-dziewica, a to niejaki Arnold, chcący pozwać usenet za przetwarzanie danych osobowych, albo nawet zdenerwowany pan chcący żeby odłączyli mu wreszcie telefon. Zdarzają się oczywiście gwiazdy długofalowe jak Ekspert, ale to jednak rzadkość.
Najnowszą gwiazdą jest młody człowiek, sportowiec, fan parkouru. Na youtube, który jest ostatnio wylęgarnią gwiazd (jak kiedyś mp3), pojawił się film w którym ów młody człowiek wspina się po "kablu do internetu" gdyż jest hardcorem. Piękne. Ale prawdziwą sławę przyniósł mu dopiero teledysk:



Proszę zwrócić jednak na przewspaniały wiersz, który stworzył (chcę wierzyć, że świadomie) ów hardcor.

Jestem hardcorem
jestem
kaskaderem
pracuję w holyłódzie
mam
na to certyfikaty
cztery!

Nigdy nie przechodzę obojętnie obok poezji dnia codziennego. Piękne!

 

zobacz/napisz komentarze:

>>


Blipanie