27-02-2001 (58 chaosu, 3167 re)
och! byłoby rzeczą najprześwietniejszą gdybyż ach gdybyż, ktoś dał mi urządzenie do czasu przedłużania. przez dni ostatnie nawet czasu nie znalazłem, żeby dziennik prowadzić. a zdarzyło się tak wiele, iż opowiadać można by przez długie godziny. głównie to umbrą zajęty bardzo byłem, dzięki czemu osiągnęła ona taki wygląd jaki zaczyna odpowiadać mi. po wtóre to próby, próby a takoż próby zdarzały się często. a jak prób nie było toć tekstu nauczyć się trzeba. alem się sprawił i na prostą wychodzić zaczynam. w międzyczasie tak zwanym co to niby nie istnieje wiersz odnalazłem o którym myślałem iż zaginion jest, co smutku mi przysparzało. wiersz ten trzeba zaznaczyć jest jedną z niewielu prób z zapisem automatycznym , którym to surrealiści zwykli się zabawiać. och! wieczorem jeśli mi czasu i sił nie zabraknie to napiszę jeszcze co więcej zdarzyć się zdążyło a teraz do pracy ciężkiej czas mi wracać dano. wiersz zaś o którym rzekłem wcześniej tutaj znaleźć możecie.

