05-08-2010 (71 zamętu, 3176 re)
Sprajciarze
Specjalnie dla a,, rahn niejasny opowie Wam jak zrobić pysznego sprajta oraz burdel. Ha!
Pisałem już kiedyś o gwiazdach interentu. Nie spodziewałem się jednak, że gdzieś niedaleko. Tuż za rogiem rodzi się nowy potwór. Spryciarze.pl to taki odpowiednik anglojęzycznego Howcasta.
Fajnie, pewnie jest ma kupa dobrych i przydatnych filmów jak zrobić deseczkę do mięsa itp. Mnie to jednak nie interesuje. Interesują mnie natomiast filmy, które przedostały się ze spryciarzy do TwojejTuby (z ang. YouTube). Można się z nich wiele dowiedzieć. Między innymi właśnie jak zrobić burdel na lekcji (choć w kamerze nie widać efekt) albo jak zrobić pysznego sprajta.
Film o pysznym sprajcie szczególnie mnie urzekł, ponieważ jest w nim pewien rodzaj moralnego niepokoju. Szczególnie w scenie mieszania sprajta. Scena mieszania to jedna z lepszych scen w polskim kinie. Bohater mieszający ma wyraźnie rozterki moralne. Cóż chodzi tu jednak było nie było wymieszanie tak sprajta żeby nie było cukru w ogóle. Film kończy się happy endem. Sprite jest pyszny i choć na samym końcu powstaje jeszcze groźba wykłucia sobie oka, to bohater sprytnie omija i tę przeszkodę. Pewną grozę widać w również w scenie sypania cukru. O mały włos a poszłaby jedna łyżka więcej i zamiast pysznego sprajta mielibyśmy słodkie gówno cytrynowe. Scena wyciągania pestek natomiast, pięknie rozleniwia. Bohater przyzwyczaja nas do swoistego rodzaju poetyki sjesty, po to by za chwilę pokazać pełną napięcia scenę upijania uciekającej piany. Ale nie będziemy przecież pili samej piany. Prawda?
Trochę inna sprawa się z filmem pod tytułem "Burder" w którym to bohater znany z poprzedniego filmu postanawia zrobić burdel na lekcji. Nie będę jednak streszczał fabuły bo nie chcę psuć przyjemności oglądania.
Jako podsumowanie nasuwa mi się myśl taka:
Rodzicu czy na pewno wiesz co Toje dziecko robi w internecie?









