06-11-2009 (18 pokłosia, 3175 re)
Głos niejako prawie po latach
Zdarzyło się tak jakoś, że brakło mi czasu/weny/chęci* żeby cokolwiek bądź napisać. Oczywiście wpis dzisiejszy nie świadczy w żadne sposób, że znalazłem jedną z trzech wymienionych rzeczy. Świadczy o tym li tylko, iż zmusiłem się w końcu do tego ażeby coś nowego pojawiło się tutaj.
Jest tak że zaczynam powoli wyrabiać się z robotą na tyle, że kogę coś skrobnąć. Ha! powoli kończymy uruchamianie plantacji. Systemy działają (lub nie), plantacja produkuje (lub nie) i tak jakoś wszystko zaczyna się ciągnąć powoli.
Z rzeczy zupełnie innych przyszło mi do głowy dziś, że wypadałoby jakiś wiersz napisać. I tak sobie pomyślałem, że najlepszym tematem na wiersz jest oczywiście dupa. A jak już pomyślałem o dupach to mi się zaraz jakoś poezji odechciało... No cóż będzie musiał poczekać.
*Niepotrzebnie skreślić









