04-07-2009 (39 zamętu, 3175 re)
Czas urlopu
Ech... no i kończy się urlop, leżenie na plaży i picie drinków z takimi malutkimi parasoleczkami. Teraz czas powrotu na plantację a w dodatku w poniedziałek znowu do Nadrenii Północnej Westfalii, czyli do Zentrali.
Dodatkowo na plantacji przyjdą teraz cięższe czasy bo w końcu uruchamiamy nową - docelową dla mnie plantację i dopóki nie zaczniemy tam denek od torcików tłuc, to roboty pewnie kupa.
Z ciekawostek wakacyjnych to mi w dniu powrotu w samym jeszcze Pobierowie pasek od alternatora strzelił, chyba jako taki element tymczasowości. Ot taka eschatologia paska od alternatora.
A poza tym prysły moje złudzenia co do S3. Ona tylko do Zielonej Góry wygląda w miarę i kawałek za Szczecinem. Reszta niewiele się różni od wiejskiej drogi.
BCR aktualnie leży na Maratonie i pije drinki z takimi malutkimi parasoleczkami. Ciekawe co powiedzą po powrocie. Udało mi się chyba też skutecznie zrazić do siebie E. Cóż bywa i tak. Nie zawsze da się wszystko i czasem trzeba jak ten młynarz z opolskiego przysłowia.









