01-06-2009 (6 zamętu, 3175 re)
Gazety do pociągu
Jadąc do Ciepłego na urodziny, nabyłem drogą kupna, na dworcowym kiosku magazyn "Science Fiction Fantasy i Horror". Zazwyczaj kupuję takie lub-czasopisma kiedy jeżdżę pociągiem, takoż było i tym razem. Ostatnio jadąc gdzieś-tam kupiłem NF ale poziom był tak żenująco niski, że postanowiłem już więcej nie ryzykować.
Cóż na SFFiH nie zawiodłem się, może nie do końca tak. Nie zawiodłem się na opowiadaniach. Nie jest tak żeby rzuciły na kolana ale da się doczytać do końca.
Ale ad rem!
Drodzy wydawcy, kiedy ja i wielu mi podobnych znajomych kupujemy periodyk dotyczący literatury, to przede wszystkim chcemy tam PUBLICYSTYKI. Rynek wydawniczy stał się tak ogromy, że wchodzę do księgarni i większość nazwisk autorów nic mi nie mówi. Nie mam czasu na śledzenie śledzie wszystkich newsów ze świata literatury czy filmu SF. Chcę żeby ktoś to za mnie robił i podawał mi co miesiąc na tacy serię danych: polecam tę książkę, tej nie kupuj, obejrzyj film taki a taki. Taką właśnie pełni funkcję publicystka w tego typu periodykach. Za coś takiego byłbym w stanie zapłacić około 9 złotych miesięcznie, a nie za mały zbiór opowiadań. Oczywiście zaraz mi ktoś powie, że w NF jest publicystyka. No tak, ale NF już raz kupiłem. Ech gdzie te czasy gdzie człowiek prenumerował NF i każdy numer czytał z tchem zapartym.









